Właśnie wróciłam, wyspałam się w autobusie to teraz mogę jeszcze notkę napisać:)
Dzisiejszy wyjazd do Białki Tatrzańskiej rozpoczął się o 5.30. Był to wyjazd od taty z pracy. Do Białki jeździmy co roku zawsze w marcu. Wyjeżdżając ze Śląska było czarno lecz coraz bliżej upragnionego celu śniegu przybywało. Na miejsce dotarliśmy około 9.30 buty, narty na nogi i dawaj. Postanowiłam, że będę cały dzień jeździć na nartach, gdyż na wody termalne nie chciało mi się iść bo jak dla mnie to 2,5 godziny to za długo tak bezczynnie siedzieć w wodzie. Słoneczko dzisiaj pięknie świeciło, chociaż nie było tego tak czuć, gdyż wiał wiaterek, trzeba było się opatulić. Do 14 jeździłam z siostrą i tatą, potem poszli oni na wody termalne z mamą a ja na obiad i dalej jazda na nartach tym razem z bratem i znajomym taty. Z nimi to dopiero szło poszaleć, chociaż z nimi nie miałam szans to przynajmniej starałam się im dotrzymać kroku. Wiaterek wiał, ale pyszczek troszeczkę opalony, na szczęście nie sfajczony tak jak w zeszłym roku. Jeździliśmy do 18.15, ale mogłabym tam jeszcze jeździć i jeździć. Jutro pewnie dopiero mnie nogi będą boleć. Dla takich przyjemności warto żyć:)
Teraz troszkę zdjęć co udało mi się dzisiaj zrobić.
![]() |
| widok w drodze do Białki Tatrzańskiej |
![]() | |
| W tle piękny hotel Bania |
![]() |
| widok z góry |
![]() |
| śmigamy w dół:P |
![]() |
| z Gosią na wyciągu(troszeczkę siebie przycięłam) |
![]() |
| podgrzewana kanapa, aż żal było z tego wyciągu schodzić |
Dzięki prywatnemu fotografowi, czyli siostrze mam dwa swoje zdjęcia
![]() |
| owinięty Madziolek |
Wiem, wiem miały być zaległe zdjęcia z pielgrzymki, będą na 100% w następnym poście, dziś świeżutkie zdjęcia:))
Buziaki:*:*



































