Jest śnieg. Od wczoraj sypie bez przerwy. Jest pięknie więc żal było siedzieć cały dzień w domu. Po kościele odgarnęliśmy z tatą podwórko, co by samochodami szło wyjechać. Po południu zaś poszłam poszaleć z siostrą. Było turlanie, sypanie się śniegiem, robienie fotek i zakopywanie Gosi w śniegu;d. Nie ma co więcej pisać zostawiam Was z zdjęciami, a za tydzień zaczynamy ferie:))
aniołek;dd
na śniegu można też ćwiczyć, fitness zaliczony;p











































